Czym są konflikty w relacjach?

Konflikty w relacjach są nieuniknione. Pojawiają się między partnerami, przyjaciółmi, w rodzinie, w pracy.
Często budzą lęk, napięcie i poczucie zagrożenia, dlatego wielu ludzi traktuje je jak coś złego – jak znak, że „coś się psuje”.
Tymczasem konflikt sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły.
Jest informacją.
Sygnałem, że spotkały się:dwie różne perspektywy,
-
potrzeby,
-
granice,
-
emocje.
Konflikt jako zderzenie światów
Każdy człowiek nosi w sobie własną historię, wrażliwość, przekonania i sposób reagowania.
W relacji te światy naturalnie się przenikają.
Gdy:
-
jedna strona czegoś potrzebuje, a druga czegoś innego,
-
jedno chce bliskości, a drugie przestrzeni,
-
jedno mówi wprost, a drugie unika konfrontacji
– pojawia się napięcie.
Konflikt to moment, w którym te różnice stają się widoczne.
Nie oznacza to braku miłości, szacunku czy wartości relacji.
Oznacza, że jesteśmy różni – i że te różnice domagają się zauważenia.
Co tak naprawdę kryje się pod konfliktem?
Rzadko kłócimy się o to, o co myślimy, że się kłócimy.
Za słowami, pretensjami czy wycofaniem bardzo często stoją głębsze potrzeby:
-
potrzeba bycia wysłuchanym,
-
potrzeba bezpieczeństwa,
-
potrzeba uznania,
-
potrzeba autonomii,
-
potrzeba bliskości.
Gdy te potrzeby nie są nazwane lub nie są spełnione, pojawia się frustracja.
A frustracja szuka ujścia:
-
w podniesionym głosie,
-
w milczeniu,
-
w ironii,
-
w dystansie,
-
w ataku.
Konflikt jest więc językiem niezaspokojonych potrzeb.
Dwa oblicza konfliktu
Ten sam konflikt może prowadzić w dwóch zupełnie różnych kierunkach.
1. Konflikt destrukcyjny
Pojawia się wtedy, gdy:
-
strony chcą wygrać, a nie zrozumieć,
-
rozmowa zamienia się w walkę,
-
pojawia się pogarda, obwinianie, manipulacja lub cisza jako kara,
-
emocje przejmują pełną kontrolę.
Taki konflikt oddala, buduje mur i niszczy zaufanie.
2. Konflikt rozwojowy
Pojawia się wtedy, gdy:
-
strony są gotowe słuchać,
-
próbują zrozumieć, co naprawdę czuje druga osoba,
-
mówią o sobie, a nie tylko o winie drugiego,
-
traktują różnicę jako coś, co można wspólnie oswoić.
Taki konflikt – choć trudny – pogłębia relację.
Uczy dojrzałości emocjonalnej, komunikacji i wzajemnego szacunku.
Dlaczego tak bardzo boimy się konfliktów?
Bo często kojarzą nam się z:
-
odrzuceniem,
-
stratą,
-
karą.
W wielu domach konflikt oznaczał krzyk, chłód albo zerwanie kontaktu.
Nic dziwnego, że jako dorośli próbujemy ich unikać albo reagujemy zbyt gwałtownie.
Ale brak konfliktów nie oznacza zdrowej relacji.
Czasem oznacza tylko, że ktoś milczy kosztem siebie.
Konflikt jako zaproszenie
Można spojrzeć na konflikt inaczej:
jak na zaproszenie do większej prawdy w relacji.
Zaproszenie do tego, by:
-
lepiej poznać drugiego człowieka,
-
lepiej zrozumieć siebie,
-
nazwać swoje granice,
-
nauczyć się mówić o emocjach bez ranienia.
Nie chodzi o to, by konflikty lubić.
Chodzi o to, by przestać się ich panicznie bać.
Bo dobrze przeżyty konflikt:
-
nie oddala,
-
porządkuje,
-
bardzo często staje się początkiem dojrzalszej, głębszej więzi.

